Ciąg dalszy sprawy nielegalnie rozbudowanego wyciągu na Czarnym Groniu. Pracownia dotarła do dokumentów mówiących o tym, że inwestor uniknął opłaty za wycinkę 627 drzew, unikając tym samym poniesienia kosztów w wysokości około 4 milionów zł. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska z Krakowa skierowały do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wniosek o uchylenie decyzji na wycinkę drzew, wykazując, że zostały one wydane z rażącym naruszeniem prawa. O sprawie poinformowano także Centralne Biuro Antykorupcyjne. - "To skandal. Uważamy, że w tym przypadku powinny być naliczone opłaty za usunięcie drzew. Te pieniądze mogły być przeznaczone na rozwiązanie wielu problemów społecznych w gminie. Nie można niszczyć przyrody i obniżać kosztów środowiskowych tym bardziej gdy została wybudowana nielegalnie i nie posiada wymaganych prawem pozwoleń" - mówi Radosław Ślusarczyk, prezes Pracowni. Szczegóły informacji: http://pracownia.org.pl/aktualnosci,631 Pracownia będzie domagać się uchylenia wydanych decyzji, wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do Burmistrza Andrychowa oraz naliczenia stosownych kar i opłat dla inwestora. Przypomnijmy: Jesienią 2009 r. rozpoczęła się wycinka drzew na zboczach góry Czarny Groń (miejscowość Rzyki, gmina Andrychów) na potrzeby rozbudowy kompleksu narciarskiego. Nielegalnie postawiono wyciąg narciarski http://pracownia.org.pl/aktualnosci,602 i wybudowano infrastrukturę towarzyszącą oraz poprowadzono nartostradę po stokach góry http://pracownia.org.pl/zdjecia-czarny-gron-2009. Inwestor nie uzyskał wymaganych prawem decyzji administracyjnych (pozwolenie na budowę, pozwolenie wodnoprawne, decyzja środowiskowa), zrealizował inwestycję wbrew zapisom planu zagospodarowania przestrzennego, i to na terenie podlegającym szczególnym formom ochrony przyrody.
|